Od czasu tej dość głośnej dyskusji o projekcie Łazarza, bądź też projekcie, który Łazarz uznał za swój, nie wiadomo, jak to było, bo, powiedzmy sobie otwarcie, przy różnych okazjach czytaliśmy z lekka rozbieżne wersje.
Sprawa wypłynęła dość niespodziewanie i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wcześniej, niż miała wypłynąć, z powodu publikacji A. Ściosa, stąd grono ten projekt wprowadzające, jak chcą jedni, albo wciskające, jak chcą drudzy zostało z lekka zaskoczone, zanim uzgodniono jedna wersję. Stąd próby ucieczki od prostych odpowiedzi na proste pytania w tak zwane święte oburzenie, typu „honoru nie masz, no wiesz, jak możesz, nie zamierzam się tłumaczyć” itp.
Szukałem długo rysunku, który pamiętałem sprzed kilku lat, Shreka i Fiony, nie znalazłem, więc opowiem, otóż Fiona spokojnie przysięga Shrekowi, że nie zajmowała się prostytucją, nie jest chora wenerycznie, ani na HIV, nie handlowała narkotykami, itd., zgodnie z deklaracją wizową USA. Wtedy Shrek zapytał, czy to prawda, ze to ona zakapowała Księciu, ze Żwirek żyje z Muchomorkiem, bo różnie mówią i ponoć nawet jakieś kwity są w archiwum. Fiona patrzy wzrokiem zranionej sarenki, po czym wsiada na Shreka z wrzaskiem, że jak śmie o to ją podejrzewać, że nie ma honoru, że ona sobie wyprasza, że w ogóle nie zamierza odpowiadać na takie pytanie, że…. W tym momencie Shrek mówi: no dobrze, dobrze, tak tylko pytam….
Koniec opowieści, Happy End.
Wszelkie podobieństwo do osób i dyskusji prowadzonych niedawno jest absolutnie przypadkowe.
Zatem zmieniłem temat, pisałem o czymś innym, nie zabierałem głosu, bo i po co, widać przecież wyraźnie, że wszystko jest zdecydowane, nawet dyskusja rozpisana na głosy. No, ale jak ktoś uważnie czyta i porównuje komentarze, to to i owo wyczyta i zbierze do kupy.
Szczerze mówiąc, czekałem na relację Eski i 1maud z rady, ale się nie doczekałem, a tu w międzyczasie jakieś trepowstwo mi ubliża, że mnie zdemaskowało, jak ten towarzysz Podobin, czy jakoś tak, jakieś pałkarstwo wymyśla mi od rozbijaczy i sugeruje, że jak mi cos nie pasuje, to mogę sobie iść w cholerę, jakiś magik z Kijowa, wynalazca perpetuum mobile i maszyny do wiązania krawatów na energię słoneczną, czy czegoś takiego, wymyśla mi od pajaców, no, w końcu wypada odpowiedzieć. Grzeczność nakazuje, chociażby.
Otóż ja to widzę tak. Użyję przypowieści. Pan Roman Opara, sfinansował skonstruowanie rękami Łazarza i naszymi samochodu- busiku. Busik okazał się sukcesem, śmiga po szosie, jak złoto, bilety idą, jak woda, wszyscy szczęśliwi i dumni, poświstują sobie, oglądają widoki, a tu nagle kierowca robi ostry skręt w kartoflisko. Okazało się, że Pan Opara tak naprawdę potrzebował w istocie kombajnu zbożowego, no i teraz kierowca i grono jego klakierów skręca z drogi, poprzez jakieś miedze i ugory w pola, bo inne kombajny są niedobre i dopiero ten będzie żniwował, że hej!
Pasażerowie, a i w pewnym sensie współwłaściciele busiku, pytają, co to, kuźwa jest, odbiło wam? Gdzie busik, a gdzie żniwa? Chyba nie w tej kategorii mieliśmy się ścigać, w folderze nic nie było o żęciu zbóż i wykopkach ziemniaków? Na to klakierstwo zakochane w kierowcy odpowiada, ze, jak się kuźwa coś nie podoba, to wysiadać i nie rozbijać. Kierowca szlocha, jak gimnazjalistka, że go się tłamsi i ogranicza wolność jazdy, na uwagę zaś, ze nie o jazdę chodzi, tylko rozbicie busika stanowiącego wspólne dobro na polnych bruzdach i rowach melioracyjnych opowiada, ze nie będzie odpowiadał na takie nikczemne uwagi i w ogóle trzeba nie mieć honoru, żeby nie chcieć żniwować busikiem, skoro inne kombajny maja odrapany lakier i brakuje im części, a w ogóle to będziemy ścinać zboże na innym spłachetku.
Na to odpowiadamy, że na tym spłachetku już rdzewieją wraki innych busików, samochodów, pojazdów wojskowych, dwukółek, ba całkiem sporych kombajnów nawet, te wszystkie wraki i te pojazdy zakopane w kartoflisku przeszkadzają temu właściwemu kombajnowi, który nie może przejechać. Na to słyszymy, że owszem, inne pojazdy nie dały rady, ale nam się uda, zobaczycie, bo my oddolnie i online.
Koniec przypowieści. Manifest Romana Opary brzmi bardzo znajomo, znajomo tez brzmią nazwiska potencjalnych współtwórców tego szemranego projektu. Zapach unosi się, co tu kryć, niepiękny. Przy każdych wyborach zawsze pojawia się jakiś magik- cudotwórca, czy to z Peru, czy to z PGR, czy to nie wiadomo skąd, który ogłasza, że inni już byli, a teraz on zrobi wszystkim dobrze. Ten zapaszek to jeszcze od czasów Tymińskiego, partii X się unosi, do tego smuga z Partii Stu, Samoobrona, Polska Plus, PJN, Palikot, wszyscy mówią w istocie to samo. Partie są be, wszyscy już byli, czas na zmiany! OK., jakie zmiany? No, żeby było wreszcie dobrze i uczciwie, żeby wszyscy mogli wypić i zakąsić, albo, w skrajnym przypadku, żeby nie było niczego ( Kononowicz).
Ich kości bieleją na gościńcu, właśnie obserwujemy żałosny koniec Palikota i Kluzikowców.
Rozumiem młodych ludzi, którzy nie bardzo rozumieją mechanizmy życia politycznego, iż marzy im się coś, co wszystko zmieni. Ale my jesteśmy już za starzy na takie kity. I ja i Wy, kochani koledzy tez w to nie wierzycie, bo nie uważam was za idiotów.
Rozczulenie mnie bierze, że w tym samym czasie machnięto nam przed oczyma akcjami, rozumiem atrakcyjność portalu, popularność, kolorowe obrazki, łatwość obsługi, brak cenzury. W tym momencie zaczynam mieć niemiłe uczucie, że nisko nas cenicie.
Przy okazji, dziękuje Łazarzowi za wczorajsze usunięcie trolla, którego nawet nie chcę wymieniać, bo nie zasłużył, jak Herostrates. Zgłosiłem to plugastwo do usunięcia, przy okazji, jeśli mnie pamięć nie myli użyłem kilku treściwych marynarskich słów, mam nadzieje, że się nikt nie obraził. Nie chodzi o cenzurę, ale o to, czy musimy akceptować, że nasze teksty sąsiadują z czymś takim. Nie prosiłem o zamkniecie mu ust, ale o jasną odpowiedź, czy chcą, żebym nadal tu pisał, bo jednocześnie pisać nie będziemy. Po prostu wstyd na innych forach, gdzie go cytowano, jako przykład tego, czym się stał NE. Odpowiedzi nie dostałem, ale troll zniknął, dziękuję.
Przy okazji się pochwalę, otwieram nowy blog, w poniedziałek rano będzie nowy cotygodniowy felieton, zachęcam!
http://www.wsieci.rp.pl/opinie/seawolf
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://niezalezna.pl/users/seawolf/

Jak mi donoszą ludzie generała Ściosa, któremu, jak już ustalono, podlegam służbowo, właśnie dokonał się przewrót kopernikański w „Nowym Ekranie”.
No, dobrze, dzisiaj, zamiast woskowej figurki do wbijania szpilek wśród wojowniczych pohukiwań, Seawolf osobiście.
Posłuchajmy kogoś, komu ufam w 100%
Atomizacja prawej (w obu znaczeniach) sceny politycznej już była. I wystarczy.
Skoro nawet rzekomym dziedzicom ( w tym drugim znaczeniu) Lecha Kaczyńskiego, no, PJNkom, mimo poparcia gwiazd różowego dziennikarstwa się nie udało? Tym bardziej nie uda się przy zakamuflowanej nagonce. Zamaskowanej i chytrej, ponieważ sam rozłam prawej sceny, rozłam jako taki, wywoła "achy" i "ochy". Jak to u lisów.
Właśnie też przeczytałem Szanowny Wilku, że będziesz pisał w wirtualnej Rzepie.
Gratuluję i życzę połamania kila. Albo stopy. Albo nawet dwóch. Już Ty tam wiesz lepiej.
Ta atmosfera zaczęła się psuć ok. 1,5 m-ca wstecz.
Pozdrawiam
Mam pytanie: czy pod Twoimi felietonami w Rzepie będzie można zamieszczać komentarze, a jeżeli tak, to kto będzie miał wpływ na moderację?
Dlaczego pytam? Parokrotnie napisałem "coś tam, coś tam" pod tekstami Ziemkiewicza i ... moje wpisy zostały usunięte. Nie wierzę, że zrobił to R.A.Z.
A skoro tak - zrobił to ktoś inny, ktoś ukryty w cieniu. Ktoś* kto niekoniecznie musi sympatyzować z moimi poglądami, ale też nie powinien stosować światopoglądowej cenzury. Starałem się, aby moje opinie były stonowane, nigdy nie używałem wulgaryzmów, nie było tam zaczepek ad personam.
No, dobrze. Nigdy wprost. Czasem (rzadko) w formie zawoalowanej, gdy nagły bul serca wymusił spontaniczną reakcję.
Wybacz, że zawracam Ci głowę, ale zawsze z prawdziwą przyjemnością i na ogół pełną akceptacją czytam Twoje finezyjne i skrzące się humorem felietony, więc być może ktoś/coś mnie podkusi( jakiś diabeł morski?), by odpowiedzieć Ci w Rzepie.
A stąd (tzn. z NE) chyba pójdę sobie. Bliski mi Internauta już się pożegnał. Podał też swoje powody. Inaczej mówiąc, bardziej przejrzyście: "toczył", "toczył", aż przytoczył.
Tak. To ten Internauta, który pisze swoje notatki tak późno, że w zasadzie powinno się już dawno położyć spać z Jutami**. Tzn., chciałem napisać, z kurami.
*- przepraszam za trzykrotne pod rząd użycie słowa "ktoś", ale wyraz "pan" nie chciał – choć próbowałem -, przejść mi przez klawiaturę. Wskakiwało natomiast zupełnie inne określenie.
**- Jeśli nie z Jutami (tymi dawnymi), to jakoś tak inaczej, ale coś w tym guście.
Pozdrawiam
W prezencie na tę okoliczność wklejam to:
http://img859.imageshack.us/img859/5294/seawolf.jpg
Serdecznie pozdrawiam
;-)
http://www.wsieci.rp.pl/opinie/seawolf
@tipsi: jak znam Seawolfa, to honor kapitana nie pozwoli mu opuścić Titanica in spe, zanim bezpiecznie nie umieści swojej załogi w szalupach ratunkowych.
Nieprawdaż, Seawolfie?
To już naprawdę nudne, gdy "ktosie" dopytują z podtekstem o chłopców, którzy ukradli księżyc, zapominając - a tu nie ma podtekstów -, co w tym czasie (tak, tak- za komuny) robili tak słynni dziś reżyserzy i aktorzy, którzy usiłują obmyć z brudu ręce, tam gdzie wygodnie. Najlepiej w Łazienkach.
Wymagając logowania - unikniesz po prostu Szkła.
Hey!
PS. Też czekałam na wpis Eski. Dziwię się, że go nie ma. Sprawa natomiast "redakcyjnie" przycichła a sama redakcja nie wie jaką teraz przyjąć strategię. Tak jak piszesz kurtyna opadła zbyt wcześnie i zobaczyliśmy aktorów w trakcie nakładania makijażu scenicznego. Badanie marketingowe widać pokazało, że sprzedanie nowej, ponoć mającej "wspomagać" PIS partii jest niewypałem do kwadratu. Nikt nie doczekał się odpowiedzi na konkretne pytania zadane p. Oparze. On sam zaś nawet nie pofatygował się aby odpisać na zamieszczone pod jego ostatnim wpisem komentarze. Cóż, okazało się, że król jest nagi. Pozostał tylko niesmak.
Pozwolisz więc, że jak zawsze po prostu podpiszę się obyma rencyma pod tym coś tu namazał.
A co do rady blogerów, przyznam, że wciąż nie mogę się nadziwić celowości istnienia owego ciała. A przeczytawszy relacje z jej przebiegu dziwię się jeszcze bardziej:)
Pozdrawiam
Natomiast cieszę się NIEZMIERNIE, że Zwierz Morski wpływa do rp.pl
Choć za chwilę strach będzie otworzyć lodówkę:))))
serdecznie pozdrawiam
UMIEŚĆCIE TEN TEKST NA GÓRZE SG!!!
Chodzi o ten tekst z góry SG:
http://img855.imageshack.us/img855/7219/zawisza.jpg
CHYBA WAM ZALEŻY NA POCZYTNOŚCI NE, PRAWDA?
Bo tak ma być i już:)
Tekst eski o radzie blogerów też pewnie zaraz spadnie, więc czytać w te pędy!:)
http://eskaekranowa.nowyekran.pl/post/14363,rada-blogerow-czyli-jestesmy-w-lesie
Wznoszę toast: za zdrowie Kapitana Seawolfa!
Do życzeń dołączam ten skromny upominek:
http://zayazd.nowyekran.pl/post/14321,graulacje-dla-seawolfa#comment_105744
Już napisałam.
Pozdrawiam!
http://blogmedia24.pl/node/48307
Mnie dodatkowo jedna sprawa zastanawia .
Jednego dnia Kluzikowa mówi, że jej partia schodzi z poziomu A i uruchamia B.
Media wrzeszczą - koniec PJN, szefowa przechodzi do PO.
Na drugi dzien konferencja - PJN idzie jednak do wyborów pod własnym szyldem.
Zaraz potem wpis Szeremietewa o wspólnym występie z PJN na konferencji prasowej w obronie wojska i apel PJN do gajowego w w obronie honoru żołnierza.
Dużo tego wojska nagle się zrobiło ostatnio wszędzie dookoła.
Przeczuwam taki układ : Przy pomocy NE tworzy się partię dla odpowiednich ludzi wojska i biznesu( przy okazji nowi jacys tez sie załapią) , przed wyborami tworzy się wspólny front z PJN i do wyborów razem.
Cel ? Osłabienie PIS za wszelka cenę!
Mógłbyś rzucić okiem na notatkę tego, no wiesz, wesołego przednormańskiego Juta, czy cuś i napisać tak na szybko, w skrócie, swoje zdanie? Dotyczące Jego decyzji.
Ewakuacja wdrażana, ale ... fajnie się tu (w NE) u Ciebie czuję.
Bystry kpiarz zawołany (hmm... wygląda, że nieskutecznie) obiecał doprecyzować na e-mail, ale albo świętuje ślub Kate, albo Williama. Dość, że nie odpisał.
Myślę, że wiesz, gdzie Go szukać, tym bardziej, że tamten lokal czynny jest 24 godziny i wbrew nazwie nie jest różowy. Ja tam także od niedawna piszę, mój nick to vist.
Nawet jeżeli jesteś jeszcze w Panamie, miło Cię będzie zobaczyć w poniedziałek w Rzeczpospolitej. Choćby wirtualnej.
Tymczasem Żeglarzu
No to ja mam nadzieję, że często będziesz pisał o manipulacjach smoleńskich - tych ruskich i naszego kochanego - wrrrrr - rządu !
Pozdrawiam.
Wprawdzie Twoje teksty podnoszą klikalność NE w interesie włascicela, ale z drugiej strony są potrzebne nam, zdecydowanym zwolennikom PiS tu na NE.
Bądź jak na kapitana statku przystało - pierwszym po Bogu.
Nie czytałem Twoich zgłoszeń i marynarskich słow bo zgłoszeniami zajmują sie admini. Troll wyleciał skasowany przeze mnie osobiście bo na PW postawiłem warunki których postanowił niedotrzymywać. W odpowiedzi na nie zmienił sobie nick na "fuck fuck fuck". Więc znikł.
Mam taką uwagę, bardzo się zajmujecie NE na zasadzie domniemań, insynuacji, półprawd i zarzucając złą wolę a za mało sytuacją Polski. Chętnie czytam co Ci się wydaje, jednak to co Ci się wydaje (czy chociażby Esce) ma się do rzeczywistosci jak pięść do nosa. Nie będę opowiadał na ile nie jestem wielbłądem i zabiegał o rozumne podejście. W końcu ostatnio przeczytałem nawet że sam jestem projektem a mój nick został wybrany przez specjalny sztab (zapewne z WSI bo jakby inaczej) by uwieść blogerów. Nakręciliscie sie jak baby przez płot i przekroczyliście wszelkie granice absurdu.
Powiem więc krótko, traktuję projekt NE bardzo poważnie i działam tak a nie inaczej bo uważam, że to przynisie mojej Ojczyźnie korzyść. Rozumiem przy tym prawa działania czarnego PR-u i intencje (bardzo partykularne ale logiczne) osób, które ten atak inspirują. Zdaję sobie też sprawę, że nie mam wpływu czy ktoś daje się podpuszczać czy nie, czy ma elementarna wiedzę o kulisach i czy potrafi korzystać ze zdrowego rozsądku. Byc może to frajda dokopać mi, Ryszardowi czy Redakcji NE. Nie wiem, może i frajda. Komunikuje jednak Tobie i innym wszystkowiedzącym mądralom, że jako człowiek poważny, traktujący poważnie innych, projekt oraz przez szacunek do samego siebie od dzisiaj mam w czterech literach kto co o mnie opowiada, kto jak mysli o NE i nie zamierzam o nikogo specjalnie zabiegać.
Do tej pory zawsze postępowałem uczciwie i zgodnie z misją, która przyswiecała mi od poczatku. Sprawdź sobie tutaj: http://wirtualnapolonia.com/2010/12/11/projekt-ekran/
Nikogo nie oszukałem i nikogo nie wykorzystałe. Dałem Radę Blogerów jako pierwsza i jedyna blogosfera w polsce. Okazuje się, że wszystkie dzialania są wciąż niewystarczające bo komuś się uwidziało, że będę zawsze interes jednej partii uważał za jednoznaczny z interesem Polski. Najbliżej mi faktycznie do PiSu ale interes pisu to nie to samo co interes Polski. Jak komuś się wydaje inaczej to niech najpierw pogada sobie z posłami PiS i dzialaczami (np. w Łodzi albo we Wrocławiu) a potem sie z calej siły puknie w głowę. Dlatego będę tą partię wprawdzie wspierał w wyborach ale też robił coś innego. Bo po pierwsze, trudno się koncentrować tylko na wspieraniu kogoś kto władzy w tych wyborach wziać nie chce, a po drugie jedna partia opozycyjna oparta tylko na jednym człowieku to łatwy i kuszący cel dla wrogów Polski. Powiem Ci jedno, pieprząc publicznie takie głupoty, że JK to jedyny ratunek Polski i jedyny bat na Tuska (nawet jeżeli tak myślicie) wystawiacie Kaczyńskiego na odstrzał. Nie potrafię pojąć takiej głupoty u tak zwanych znakomitych analityków blogosfery. Dzieciok jesteś z piaskownicy a nie Wilk. Wilki nie wystawiają swojego Basiora ale go chronią, bo jest gwarantem przetrwania stada (choc nie populacji).
Jeżeli nie, odwołanie do Boga straci sens. Radziłbym wówczas- jeżeli Wilk odejdzie -, aby winni Jego absencji zwrócili się do konkurencji. Do konkurencji Pana Boga rzecz jasna.
Pozdrawiam
jednak Boga bym w sprawy Seawolfa nie mieszał. Pozdrawiam
Pozdrawiam
Wyraźnie widac, że wam spadła kurtyna w momencie, gdy nie byliście jeszcze gotowi.
Postepując w ten sposób, zniszczyliście zaufanie między nami i , w praktyce udupiliście ten projekt, cokolwiek to było.
Otakę parabolę mię się rozchodziło, jak z tym busikiem :)))
Klasa.
Pozdrawiam
spadła właśnie do piwnicy, podczas gdy notka http://zavissiusniger.nowyekran.pl/post/14336,podatek-i-lobby
z sześcioma komentarzami spokojnie sobie na SG wisi od wielu godzin.
Oto ekranowa demokratyczna równość szans w praktyce.
- kto pierwszy
- kto głośniej
- kto więcej emocji wzbudzi
Proponuję ostudzić emocje.
Seawolf, zamiast pisać o dupie marynie (czyt. busiku) napisz lepiej o co chodzi z Czempińskim o co chodzi z innymi rzeczami.
W punktach, by było czytelnie. Na busika Łazarz ci może odpowiedzieć krecikiem albo jeszcze czym innym. Na konkretny zarzut już raczej nie. A jeśli będzie uciekał od konkretnych pytań to czytelnicy go ocenią. Chyba że pytanie będzie mało poważne.
Mysl logicznie. Jeżeli się zgodzimy, że służby i komuchy uwłaszczyły sie na Polskim majątku po 1989 roku, to każdy biznesmen który potem bedzie chciał zainwestować w te spółki powstałe w wyniku uwłaszczenia lub przejąć (nawet mając krystaliczne intencje) musi się spotkać w jakiejś radzie nadzorczej z takim Czempińskim czy innymi szumowinami.
Pamiętaj jeszcze o jednym, do 2006 r. WSI było (czy tego chcemy czy nie) oficjalną służbą państwową i musiał z nią współpracować (zgodnie z obowiązującymi przepisami) zarówno Lech Kaczyński (jako Minister Sprawiedliwości czy Prezydent RP ), Antonii Macierewicz Minister Spraw Wewnętrznych w Rządzie Olszewskiego czy Członek Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych a także wielu wielu innych. W 1999 r. jeszcze sie nie mówiło o Czempińskim jako Szarej Eminancji i kanalii z WSI ale jako asie wywiadu który przeprowadził w Iraku operację SAMUM uwalniając polskich zakładników.
Ubliżasz mi przy tym "spadła wam kurtyna gdy nie byliście gotowi" - NAM czyli komu? Kim ja jestem wg Ciebie? Pytam po raz setny.
I nie bądź taki megaloman. Ja przede wszystkim jestem człowiekiem, osobą i znam swoją wartość, a dopiero potem Naczelnym NE. Myślisz, że będę Cię szanował jeśli mnie nie szanujesz tylko dlatego bo jesteś klikalny? Przyznam, że liczyłem na Twój umysł i przyzwoitosć, gdy jednak widzę, że nie radzisz sobie analitycznie i wolisz bawić się w insynuacje to przestaje liczyc na cokolwiek.
Nie mieszam. Odniosłem się jedynie, w moim zamyśle, niesfornie do wpisu antonio.
Szanowny Łazarzu!
Często było tak, że gdy wróciłem z pracy, pierwszą czynnością było wyszukiwanie Twoich najnowszych internetowych tekstów. Jak je odbierałem? Najprościej będzie, jeżeli odpiszę tak - dzwoniłem do braci, znajomych i wołałem do słuchawki: PRZECZYTAJCIE!
W Ekranie jestem niedługo. Nie znaczy to, że nie pisałem w innych miejscach. Wilk wie, zna mój dawny nick. Z Tobą także być może się życzliwie mijałem.
Gdy po namowie Ironicznego Anglosasa zarejestrowałem się w NE... trafiłem na, nie, nie wojnę, ale nieoczekiwane bratobójcze stracie.
Siłą rzeczy więc nie do końca wiem, o co chodzi, ale wiem jedno. Wiem, że wszelkie podziały są perspektywicznie szkodliwe. Nie tylko dla PiS. Przede wszystkim dla Polski.
Tu jest pewien azyl. I naprawdę można poczuć się jak wśród bliskich. O jasnych, otwartych i prostych (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) poglądach.
W obecnej sytuacji medialnej to niemalże oaza wolności. Czytają Was tysiące Polaków. Ale skoro już mowa o mediach, to wystarczy sięgnąć do nich. Najpotężniejsze, "opiniotwórcze" prywatne i "odzyskane" publiczne docierają do milionów. Ich siła rażenia (w każdym znaczeniu tego słowa) jest ogromna.
Wierzę, że masz szlachetne intencje. Pisałem już o tym tutaj, w Ekranie. Rzecz w tym, że każdy podział - niezależnie od Twojej woli - zostanie cynicznie i szatańsko wykorzystany. I to jest, tak sądzę, myślenie na kilka ruchów do przodu.
Seawolfie, Łazarzu
Pozdrawiam Obu Panów
Ryszard Opara:
2. Z Gen Czempińskim znałem sie niezle, grywaliśmy w tenisa, bywaliśmy razem. NIGDY nie łączyły nas żadne interesy ani powiązania. Po powrocie
do Polski w 2010r, próbowałem nawet kontaktowac się z Generałem, ale nigdy nie oddzwonił.
http://carcajou.nowyekran.pl/post/8804,przemowienie-pana-ryszarda-opary-wlasciciela-nowego-ekranu#comment_58466
Tylko ja nadal nie mogę zrozumieć jaki jest zarzut ?
Czy chodzi o tekst ORKSa ?
"Drążąc temat, chodzi najwyraźniej o firmę Energomontaż Północ, gdzie pan Ryszard Opara był przewodniczącym Rady Nadzorczej, a Czempiński jej członkiem."
http://orks.nowyekran.pl/post/13985,lazarzu-czy-ci-nie-zal
?
No stek bzdur. Mogę tylko stwierdzić, że przykro gdy człowiek którego analizy ceniłem daje sie łapać na tak prosty numer a potem robi za rozbijackie narzędzie. Bo to znaczy, że umysł nie był zbyt analityczny a i mądrości oraz doświadczenia życiowego brakuje.
Niestety, w tej rozgrywce to ja myślę na kilka ruchów do przodu a Seawolf tylko myśli, że coś myśli. Najlepszą polewke z tego ma moja zona, która uważa mnie z PiSiora i pęka ze śmiechu, że gdy chcę coś zrobić to przez swoich "oszołomów" jestem nazywany agentem.
W ten sposób zawsze nasza strona będzie przegrywać bo każdy, nawet najlepszy pomysł zostabnie uwalony jeśli nie wyjdzie od JK. Pozdrawiam
Jeżeli jesteś czlowiekiem uczciwym i cały projekt NE z Twojej strony miał szlachetne intencje, to ja Ci naprawdę głeboko współczuję... całej obecnej sytuacji. Wyobrażam sobie co może czuć człowiek który oddał kawał serca sprawie, zawalał noce, zaniedbywał dzieci - rodzinę by w końcu doczekać się steku insynuacji i pomówień na swój temat. Jeżeli tak było to jesteś prawdziwym twardzielem - niejeden nabawił by się w tym czasie depresji/nerwicy.
Jeżeli jednak było inaczej, to wtedy ludzie policzą swoje zawalone noce - nie chciałbym przeżyć tego gniewu.
Czas pokaże jakie kto miał karty prędzej czy później.
Pozdr.
Nie chcę się powtarzać, dlatego zalinkuję do mojego ostatniego komentarza na blogu Eski, gdzie napisałam w prost co o tym wszystkim myślę:
http://eskaekranowa.nowyekran.pl/post/14363,rada-blogerow-czyli-jestesmy-w-lesie#comment_106302
O czym Wy mówicie?
Czy ja mam powiązanie z ESKĄ bo jesteśmy w jednej Radzie Programowej NE? Czy ja mam powiązanie z Tobą bo piszemy pod jednym postem? A może Coryllus jest powiązany ze SpiritoLibero, a Seawolf jest powiązany z Igorem Janke i Ryszardem Oparą jednocześnie?
ZERO znajomości realiów biznesu i elementarnej logiki. Ryszardowi chodziło o takie powiazania realne jakie mu insynuujecie, a takich nie ma.
Brednie i tyle. My sie napier...amy a prawdziwi wrogowie się cieszą.
Jeśli się tego nie uczyni to ta fala oburzenia jest conajmniej dziwna.
Powtórzę za pomidorową: Ryszard Opara:
2. Z Gen Czempińskim znałem sie niezle, grywaliśmy w tenisa, bywaliśmy razem. NIGDY nie łączyły nas żadne interesy ani powiązania. Po powrocie
do Polski w 2010r, próbowałem nawet kontaktowac się z Generałem, ale nigdy nie oddzwonił.
http://carcajou.nowyekran.pl/post/8804,przemowienie-pana-ryszarda-opary-wlasciciela-nowego-ekranu#comment_58466
Widzę, ze wychodzą z Ciebie bardzo złe emocje, te przygaduszki o braku zdolności analitycznych i tak dalej, moge sie jedynie uśmiechnąc pogodnie i pominąć milczeniem. Niech i tak będzie, skoro ci to poprawi humor ;-)
Nawiasem mówiac, byłem w radzie Nadzorczej JSSP. Jedna kadencję, do drugiej nie startowałem, bo poszedłem sobie w świat.
Wy, to Ty, carcajou i circ. Circ odejdzie po pierwszej rozmowie ze swoimi "Arystokratami Boga" po kursach GRU na temat Intronizacji Chrystusa, no to zostaniesz Ty i carcajou.
Tylko ja to juz tyle razy słyszałem.... nabierajcie gimnazjalistow, może jeszcze tego nie słyszeli. ja tak.
Łazarzu, skąd posiadasz tą wiedzę, że A.Ścios, to Piotr Bączek??
I na jakiej podstawie tak autorytatywnie to stwierdzasz?
;-)
Wrzucasz swoje posty na kilku portalach, ale komentarzy na wszystkich nie śledzisz...ha:).
Skomentowałam jeden z Twoich postów na BM, prosiłam żebyś tam zajrzał, ale bez skutku.
Powiem tak, myśl sobie co chcesz, nie znam bowiem twoich mozliwości umysłowych, ale póki nie masz pewności, że jestem "umoczony" i nie masz dowodów przeciwko NE to się 10 razy zastanów czy nierobisz krzywdy. Chociazby dlatego, że gówniano wygląda sumienie ludzi którzy łatwo bawią się w ploteczki i insynuacje.
Polskie piekło.
A władza się cieszy.
Banda historyków miesza i rządzi.
A Wy się po kostkach gryziecie.
A hrabia z trampkarzem się tylko śmieją.
Dzisiejsze barierki w Gdańsku? A kogo to obchodzi?
Jakieś relacje w innych mediach? Cisza lub odwracanie kota ogonem.
Potrzebne jest nowe rozdanie.
Styropianowcy musza odejść i ta cała zgraja różowo-czerwonych.
Cele więzienne szukać i kogo tam posadzić!
Otwórzcie oczy, tu stawką jest nasze życie...
Nie ma przemysłu, wszystko sprzedane, mamy tylko markety.
Jakie zarobki?
Jakie wydatki na tylko przeżycie?
Co i ile kosztuje?
Śmiech na sali.
PS
Gdzieś w necie czytałem:
-Jak to jest, że jak Ty czytasz ten sam tekst, to on jest poprawny i dobry.
A jak ja, to wywrotowy?
A Ty Seawolf załóż gazetę prawicową a Ścios zaraz Ci sie ujawni, pisze w tylu miejscach i z tyloma podpisuje kontrakty. Przecież nie jako Ścios ;-)
Dobranoc
ŁŁ jeśli myślisz, że NE jest w stanie wykreować nową siłę polityczną i wyrwać głosy lemingom i nieaktywnym, to gratuluję...
1) leming jeśli już trafi na NE, to tylko po to żeby powrzucać "mądre komentarze". No chyba, że oczekujesz iż nagle ten kto czyta GW, nagle zacznie ogarniać GP...
2) nieaktywny nigdy tu nie trafi, a poza tym żeby go aktywować, trzeba mieć w swych rękach machinę typu 21.X.2007 Idź na wybory, czy jakoś tak
3) osoba, która wchodzi na NE to w większości przypadków ta sama osoba, która korzysta z niezależnej i niepoprawnych, a więc w 90% potencjalny wyborca PiS. Jeżeli jakieś głosy będą wyrwane to właśnie tej partii. Co jest warte 5% nowej partii, przy 37%+5% PiS, ktoś już pisał.
Wszystkie 3 punkty w/w są nieistotne, bo chyba tylko leming jest w stanie uwierzyć, że mamy w tym kraju demokrację.
Wyniki wyborów już są dawno zapisane w Moskwie i chyba nie liczycie na to, że razwiedka, pozostawi ów wynik, tylko grze medialnej, ze wsparciem sondażowym, zwłaszcza po tym co się stało 10.04.2010?
Sprawa toczy się o coś innego. Jak bardzo trzeba będzie rżnąć głupa po wyborach. Na Ukrainie raz przeholowano i mieliśmy pomarańczową rewolucję.
Odbieranie głosów PiS-owi spowoduje, że nie trzeba będzie się za bardzo wysilać.
A Ty piszesz o nim tak: "zrobił z NE, to czym niszczył wcześniej ludzi i rozbijał wiele innych inicjatyw - zarzucając agenturalność."
Czym niszczył wcześniej ludzi? I kogo? Funkcjonariuszy WSI?
Jakie inicjatywy rozbijał?
To są mocne zarzuty.
Nie muszę się znać na polityce i innych sprawach ale nie pasuje mi to, co tu się dzieje.
Kolejna próba rozbicia czegokolwiek!
Wiadomo, że służby są bee...
Ale jak są lub próbują być po naszej stronie, to pewnie oszukują, bo esbek i szuja i w partii służył, pewnie donosił.
Jak po stronie władzy, to ceniony fachowiec, patriota...
PS
A z tym odchodzeniem z NE to jak z popełnieniem samobójstwa,
że mówi się i mówi, że właśnie to zrobię i tylko czekam jak ktoś mnie powstrzyma...
Jak stoi ktoś na moście i do skoku się szykuje.. to hop na głęboką wodę.
Cytując słowa p.o. premiera, nie można stać w przeciągu...
A Donald nawet trampków nie musi już ściągać...
onet.org, wp.org, interia.org itd.
Leming nie szuka informacji, on czyta co mu się dostarcza. Żeby dostarczyć leimgom informację, musi to być "łącze szerokopasmowe".
Daj im możliwość po przeczytaniu jednego tekstu stwierdzenia że Łazarz wyraził swoje stanowisko na każdy wypunktowany zarzut i jest ono przekonywujące.
Nie wszyscy na Ekranie spędzają długie godziny. W gąszczu komentarz trudno wyłapać wszystkie odpowiedzi. A kolejni "rozczarowani" co chwilę na SG.
Ad1
Lemingi dzielą się na reformowale i niereformowalne. Kierowanie przekazu do tych drugich jest bezcelowe. Tych pierwszych da sie przekonać.
AD3 To się zmienia! Polowa moich znajomych (z różnych opcji) czyta NE choć nie kupują GP.
Czemu NE ma nie mieć szansy w przyszłości na bycie cytowanym? Czemu ma nie konkurować z popularnymi portalami typu Łonet? Dlaczego nie ma szansy stać się czymś więcej? Dlaczego w USA był sukces tea-party? A u nas, co? Nie da rady?
Wyniki wyborów być może są ustalone w Moskwie - nie znaczy to wcale, że mamy odpuścić - każda inicjatywa typu NE podnosi świadomość narodu. Nawet jeżeli trafi tu młody leming w celu pisania przygłupich komentarzy, to być może mimowolnie po lekturze n-tego tekstu zacznie coś do niego trafiać. Chociażby w myśl zasady z jakim przystajesz takim sie stajesz. Na 100% wzrośnie jego świadomość i nie jest wiemy, czy za pare lat nie zamieni się w prawdziwego patriotę. Pozdr.
Zobacz, gosć jest oficerem służb specjalnych ale udaje zwykłego blogera. Skąd to założenie, że interes jego mocodawców jest zbieżny z interesem Polski? Bo podawał wcześniej wiele prawdziwych informacji? Skąd wiesz, że jak i w naszym przypadku wśród 8 prawdziwych nie ukrywał jednej nieprawdziwej o którą chodziło?
Pamietam jak zaatakował Rebeliantkę za mitomanię i jak wyśmiał powiązanie śmierci Popiełuszki ze sprawą agenturalności Wałęsy. Tyle że ja to powiązałem i wiem że to powiazanie istnieje. Rebeliantaka też kilka dni później przedstawiła dowody że była prześladowana.
Pamiętaj, że jak ktos jest ze służb i jest w grze, to nie wiesz w co gra. Ja już wiem, bo obrywam za niewinność. Ale Ty wciąż nie bo moje słowo, przeciwko jego. Dwa nicki a problem poważny.
Owoce nas obronią
2. Wątpliwości dotyczą jedynie osoby p. Opary i jego zakulisowych związków biznesowych, które są niejasne.
3. Żeby nie wylewać dziecka z kąpielą (pójść sobie stąd zawsze można, a szkoda by było, bo narzędzia są bardzo poręczne i poziom wybitny), zróbmy tak:
UZYSKAJMY MAKSIMUM NIEZALEŻNOŚCI OD INWESTORA i OD REDNACZA.
Jak?
To proste - poprzez Radę Blogerów.
Niech się ta Rada wysili i uzyska od właściciela maksimum kompetencji.
Wszak to My - BLOGERZY - tworzymy treść i wartość tego portalu, a nie właściciel.
To MY jesteśmy tutaj podmiotem, suwerenem, gospodarzem.
Nie pozwólmy, by RADA nie miała żadnych kompetencji - wywalczmy je!
To mój postulat na najbliższą RADĘ.
(Zapraszam do mojej notki o Kompetencjach i Uprawnieniach).
Jeśli kłamiesz w 99% i mówisz tylko 1% prawdy, to jest to kłamstwo.
Jeśli mówisz 99% prawdy i 1% kłamstwa, to nadal jest kłamstwo.
I inne:
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
Na Wyspie mam kilka takich i nic nie dociera.
Wracać jednak nie mają zamiaru.
Może to i dobrze. Posiedzą naście lat i zatęsknią za ziemią ojczystą na starość - życie na obczyżnie potrafi zmieniać ludzi w patriotów.
Zadaję pytania, ale na moje pytania mi nie odpowiedziałeś.
Grup interesów w Polsce jest wiele, to wiadomo.
"Pamiętaj, że jak ktos jest ze służb i jest w grze, to nie wiesz w co gra"
I o to właśnie chodzi. Ty też o tym pamiętaj.
Bardzo pouczające.
2 - jadac z niedoswiadczonym kierowca nie rozsadnym jest podnoszenie poziomu jego stresu (nic tak nie wqurwia kierowcy jak panika na pokladzie, wtedy gotow zrobic cos glupiego)
Jestem fanem "tego busika" i nie podoba mi sie perspektywa rozpieprzenia tak sympatycznego pojazdu (i to tuz za miastem)- czym ja bede dalej podrozowal. Na drugi taki fajny samochodzik bede musial pewnie dlugo czekac.
Zatem apeluje do Was, drodzy podroznicy, skonczcie sie juz okladac po glowach. TO NIC DOBREGO NIE WNOSI
ps'
mam nadzieje ze to tylko klotnia w rodzinie i jako taka w rodzinie pozostanie. A jak przyjdzie czas to moze uda sie przerobic busika na ciagnik z taaaaaakim plugiem ze zaoramy to cale kartoflisko razem z wrakami, ktore w nim utkwily
ps: gratulacje za rp.pl ;)
Jak zakończyć spór? Po pierwsze, jak najszybciej uruchomić projekt skierowany centralnie do lemingów. Ewentualnie do "biernych" - o ile ktokolwiek to potrafi. Czyli, zrobić to, co Łażący Łazarz deklaruje i zapowiada. Zorganizować ludzi zagubionych, głosujących do tej pory na szajkę Tuska. Najlepiej pod nową domeną. Np taką - "Tusk ty matole twój rząd obalą kibole". Albo - "Tusktoduren".
Po drugie, zakończyć niezbyt mądrą politykę redakcyjną promowania na Nowym Ekranie, bardzo często na wyeksponowanych miejscach, tekstów kiepskich, bełkotliwie napisanych, o treściach nieistotnych. Jest tego na Nowym Ekranie mnóstwo.
Circ ze swoimi ideami "intronizacji" powinna znaleźć się w jakiejś niszy dla dziwolągów. Nie non stop na topie. Dziwolągi też mają oczywiście święte prawo pisać, komentować, propagować własne idee. Niekoniecznie na miejscach wyeksponowanych.
Pozdrawiam bardzo serdecznie Seawolfa (znakomita notka) i ostrożnie (bo się nie znamy) Łażącego Łazarza ... Jeżeli mamy wspólne cele, grajmy na kilku fortepianach równocześnie.
To głupota, potrzebny jest jednoznacznie pozytywny przekaz bez babrania się w gównie np. NOWA POLSKA - NIC O NAS BEZ NAS
Podobał mi się Kongres (niedawno) pod nazwą - "Polska - Wielki Projekt". Nie ze względu na nazwę, a znakomity skład panelistów, dyskutantów, treści niezwykle istotne i świetnie podane.
Z eksperckiej dyskusji wynikało jednoznacznie, że Tusk to dureń, szkodnik, truteń. Bez cienia wątpliwości. I takie hasła należy promować.
"Tusk ty matole, twój rząd obalą kibole" - to nie głupota, a socjotechnika. Celna odpowiedź na wszystko, co otrzymalismy od szajki platformianej (mafii, bandy, postkomuny, esbecji) od jesieni 2005 roku. Nie da się walczyć ze śmierdzącym gównem (czyli z pseudoelitą III RP, z czołówką PO) wyłącznie bukietem banalnych fiołków. W tej dyskusji obywatele kibice używają właściwego języka i adekwatnych środków.
Dyskusje bardziej cywilizowane, kulturalne, powinnismy odbywać przede wszystkim w gronie ekspertów na tematy szczegółowe. Tusk jaki jest każdy widzi. O tym czymś nie ma nawet po co dyskutować.
pozdrawiam
A co rusz trafia się w Rzepie tekst, że jest z czego kpić...
:-)
http://pirx.nowyekran.pl/post/14346,czy-polska-mogla-byc-technicznym-eldorado
Jakimi durniami byli Tusk, J.K. Bielecki, Borusewicz ... cała ta banda kompletnych kretynów, jak szkodliwymi dla Polski od ponad 20 lat, wiedzą najlepiej fachowcy. Od nich można się dowiedzieć, jak to się stało, że tak niewielu ludzi - zwłaszcza tych z Gdańska, z Warszawy, zwłaszcza tych z otoczenia Tuska - zepsuło w Polsce tak wiele. Niemal wszystko.
Czy tylko "Bić kurwy i złodziei, mości hrabio"? ................
Z zainteresowaniem i ze sporą emocją przyglądam się całej sprawie. Jednak pominę tutaj swoją opinię, z zapytam, czy Panowie macie PROGRAM?
Rozumiem, ze to musiałby być program stricte PRAWICOWY. Bo "bić kurwy i złodziei" ma PiS, jeno lewicowo.
A czy takiego programu nie ma przypadkiem Nowa Prawica...??? Tam "kurwy i złodzieje" sami się pobiją na skutek pomysłu NP na urządzenie państwa. Nie trzeba będzie specjalnie ganiać się po krzakach z tym towarzychem z cmentarzy i cepeenów.
Byłoby dobrze, żeby dyskusja potoczyła się w tym kierunku. Myślę, że blogerzy mieliby tu coś do powiedzenia. A mocodawcy / w których nie wątpię, że są / - do przemyślenia. No chyba, że mają złą wolę i uważają nas za idiotów.
ale czy to musi byc: "wsieci.rp.pl" ???
czy aby jest to wlasciwe miejsce, bo jakos kojarzy sie mnie to z IGORKIEM, ktory cenzurowal moje komentarze na rp.pl i s24, ze o chamskim zachowaniu nie wspomne (szlabany dla blogierow).
pozdrawiam
serdecznie pozdrawiam
nie wiem, jaki w Łodzi, ale we wrocku są głównie zwolennicy linczu,
czyli ludzie, których postaw nie jestem w stanie tolerować
jest to wynik doboru członków partii, która rośnie zgodnie z machanizmami wrostu każdej sitwy
mam nadzieję, że dobór "pisarskiej elity nE" nie będzie tego przypominał.
ps. dobór elity wynika głównie z działań redakcji, podczas gdy dobór członków od członków poprzez rozdawnictwo kodów.
"
jest, ale jak zbudzić sąsiadów ?
przecież wszyscy są w amoku, zabiegani, aby to właśnie oni przeżyli.
Twoich tekstów na NE nie widzę na SG, ale już dotarłam.
Pisałam już kilkakrotnie, że główny wysiłek trzeba skierować na to, aby uświadomić lemingom, że głosowanie na Tuska i PO to hańba, wstyd, obciach.
Potrzebny czyn - to robią Solidarni 2010 z Ewą Stankiewicz, to robią kibice.
To racja - "obywatele organizują się wokół stadionów" i dodam, obywatele organizuja się wokół "namiotu" Solidarnych 2010.
Pozdrawiam
Co do ŁŁ odkąd stworzył NE nie przeczytałem żadnego sensownego wpisu na miarę poprzednich. Ja obstawiam że poprzednie to była jakaś grupowa robota. Można tłumaczyć że projekt ekran itd itp ale jak się rybki złowiło to nie trzeba się popisywać wiedzą operacyjną z Kancelarii Premiera;)))) hę..a w Szwejku ministrowie się nie pojawiają...
Mnie czerwone światełka zapaliły się bo wpisie starym wpisie Łazarza "wizyta Miedwiewiewa bardzo dobrze przygotowana cytuję ŁŁ:
"koniec listopada i mój lunch w Szwejku, przy Pl. Konstytucji w Warszawie. Za plecami rozmawia dwóch urzędników średniego szczebla z Kancelarii Premiera lub MSZ-u. Siedzę nad stygnącą zupą i podsłuchuję. To cyniczni specjaliści narodowości PO. Mówią o nadchodzącej wizycie Miedwiediewa w Polsce oraz o planach Bronka i Ryżego. Mówią o korytarzu eksterytorialnym i Białorusi. Myślę: ”fantasmagorie”. Ale nie, kolesie są zbyt dobrze zorientowani. Nagle pada: „człowieku, niemożliwe, ależ kasa za tym musi iść” – to mnie otrzeźwia, wracam do domu i zaczynam buszować w Internecie."
Jasne unikalna wiedza czerpana z restauracji, wszystko przypadkiem i przypadkiem wiemy tyle rzeczy i nawet wiemy że to urzędnicy ..hę:) to nie nie kleji....stara gra wrzutka mnóstwa prawdziwych informacji dla zanęty informacji a rybki się złowiły i teraz inne zwierzę internauci jak barany poszli za swoim pasterzem...a pasterz chce żeby mu ślepo ufać bo ja napisałem o KATcie.
Do tego na jakimś spotkaniu przemawia ŁŁ, świetnie przygotowany do roli mówcy, zero stresu przed mówieniem po prostu ideał, dobrze ubrany idealny przewodnik stada!:) po prostu przeciętny blogger ;)))))
Za dużo tych przypadków.
OK. Ale dlaczego uparcie lansujesz projekt "trzeciej siły", na którego realizację nie masz szans przed wyborami, i który oprotestowała wiekszość nowoekranowców? Zamiast go odłożyć na po wyborach, żeby się spokojnie i skutecznie rozwijał? Przecież tak naprawdę to właśnie o to poszło.
Jest tu i smieszno, i straszno.
Podobno są na tym świecie rzeczy, które się nawet fizjologom (jeśli ktoś
sobie życzy, to może być: filozofom; nie będę się spierał) nie śniły.
Fajną książkę kiedyś czytałem:
Edward Jay Epstein (uprzedzam ewentualne pytania typu: Żyd czy nie Żyd? - nie wiem, pod ogon mu nie zaglądałem), "Podstep. Niewidzialna wojna między KGB a CIA", Krosno 1993.
I nawet momenty były. Na przykład takie:
- po drugiej stronie lustra, dżungla luster,
- teoria oszustwa doskonałego; pętla oszustwa z "Żądła",
- sztuka (strategia, metody, techniki) wprowadzania w błąd i kanały dezinformacji,
- sztuka odwracania tez,
- wojna kretów,
- negowanie oszustwa,
- siła oddziaływania i ryzyko nadmiernego zaufania;
- agenci pierwszego kontaktu, agenci nasłani,
- techniki nęcenia,
- fałszywa flaga.
Czy okręt "Nowy Ekran" płynie właściwym kursem, czy raczej dryfuje za
bardzo w lewo lub w prawo? Czy dopłynie do portu (i gdzie leży ten port docelowy), czy raczej w czasie rejsu zderzy się z niejedną górą
lodową? Czy mamy sabotażystów na pokładzie? Czy "przyjaciele" internetowi przymocowali już miny do kadłuba?
Pytania można mnożyć w nieskończoność. I może właśnie o to chodzi.
Ja nie znam odpowiedzi na żadne z postawionych wyżej pytań. - Po prostu nie wiem. A Państwo wiecie? Wiecie wszystko? Znacie odpowiedź
na każde pytanie?
A może to wszystko to po prostu "chłyt martetindody" (także z mojej strony ;)
P.S. Czy kogoś o coś oskarżam? - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam
(No comments).
Pozdrawiam Państwa,
Zdecydowanie tak, jeśli chodzi o moc oddziaływania w polskim internecie. Według obiektywnego, bo amerykańskiego portalu mierzącego codziennie parametry poszczególnych portali, aktualne pozycje w rankingu PL przedstawiają się następująco:
wsieci.rp.pl miejsce 62,
salon24.pl " 257,
niezalezna.pl " 332,
wpolityce.pl " 608,
nowyekran.pl " 627.
rank dla wsieci.rp.pl jest liczony dla całej domeny rp.pl
Tak więc choćby wsieci.rp.pl nie było czytane wcale to i tak ranka zbieraz z rp.pl.
Tak więc to żaden argument bo idąc tą drogą mogę napisać że pomidorowa.nowyekran.pl ma rank 627 :)
Taki program wyrażony wprost być nie może jeśli mówimy serio uderzeniu w elektorat PO (MWzWM) i SLD (służby mundurowe).
Nie wprost - masz rację.
Niech się pomidorowa odszuka, policzy swój rank i głupot nie wypisuje:
Where Visitors Go on Nowyekran.pl
Subdomain
Percent of Site Traffic
nowyekran.pl
16.25%
kruk.nowyekran.pl
5.62%
admin.nowyekran.pl
4.75%
circ.nowyekran.pl
3.27%
seawolf.nowyekran.pl
2.70%
nathanel.nowyekran.pl
1.73%
m.nowyekran.pl
1.64%
toyah.nowyekran.pl
1.44%
nicek.nowyekran.pl
1.44%
coryllus.nowyekran.pl
1.42%
monsieurb.nowyekran.pl
1.42%
tvg9.nowyekran.pl
1.30%
mustrum.nowyekran.pl
1.24%
lazacylazarz.nowyekran.pl
1.23%
lukas.nowyekran.pl
1.18%
gps65.nowyekran.pl
1.16%
rossa.nowyekran.pl
0.97%
zamach.nowyekran.pl
0.93%
opara.nowyekran.pl
0.89%
gallux.nowyekran.pl
0.84%
katron.nowyekran.pl
0.84%
cudwcielonegoducha.nowyekran.pl
0.83%
eskaekranowa.nowyekran.pl
0.77%
zayazd.nowyekran.pl
0.77%
fiatowiec.nowyekran.pl
0.77%
jwp-ne.nowyekran.pl
0.76%
dziennikarze.nowyekran.pl
0.74%
szeremietiew.nowyekran.pl
0.73%
andrzejbudzyk.nowyekran.pl
0.71%
kokos26.nowyekran.pl
0.67%
pomidorowa.nowyekran.pl
0.64%
antonioiwaldi.nowyekran.pl
0.53%
"Tusk ty matole, twój rząd obalą kibole"
To co napisałem KOSSOBOR-owi
"Polska - Wielki Projekt"
I fajnie, co na to Staniszkis, uczestniczka panelu, która widzi Schetynę w roli premiera.
NIC O NAS BEZ NAS to hasło szlachty nie Gierka. Powrót do mitu szlachty uważam za konieczny warunek NOWEJ POLSKI - tyle że szlachectwo nie z urodzenia, a z czynów.
rp.pl 77.72%
blog.rp.pl 9.65%
wsieci.rp.pl 5.38%
rzeczpospolita.pl 2.39%
tv.rp.pl 1.43%
Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać mój komentarz z 15.05.2011 14:14:02.
Jak się Pan przekona, jego przedmiotem nie była analiza udziału poszczególnych subdomen w domenie. Ja tam porównywałem to, co jest porównywalne, tj poszczególne portale między sobą.
Jest to na tyle oczywiste, że nie ma sensu dalej ciągnąć tej dyskusji, zwłaszcza na cudzym blogu.
EOT
"Kluczem do sukcesu w każdej dziedzinie jest pokora, żeby czasem samego siebie nie przechytrzyć i "nie obrosnąć w piórka"" - to do gwiazd i gwiazdeczek, bożyszczy tłumów,"królów" prawicy ... niektórym naprawdę się poprzewracało w głowie. Doszli do takiego poziomu świadomości, że nie dopuszczają myśli, że mogliby popełnić jakikolwiek błąd w rozumowaniu. Dzięki temu staliście się bardzo przydatnym dla wrogów. A po natłoku trolli pod notkami można się tylko upewnić.
"Przed Polską, zdaniem moim, otwierają się tak świetne widoki jakich od wieków nie miała. Może ona wszakże z nich skorzystać tylko wtedy, gdy sama dorośnie do swego położenia i swych zadań. Wszystko zależy od tego, czy obóz narodowy polski w tych trudnych dla niego chwilach nie osłabnie ani w swej myśli, ani w działaniu.
Nie mam wątpliwości, że wiedzą to dobrze nasi przeciwnicy… To też dziś za pierwsze zadanie stawiają sobie skorzystać ze słabości czy głupoty tych czy innych żywiołów w naszym łonie, by nas rozwałkować, rozbić na grupy nawzajem się zwalczające… "
Kiedyś czytałem co piszecie, ale przestałem po tym jak poznałem pochopny proces wyciągania wniosków ... oraz to jak się niektórzy obnoszą po "ucieczce" z nE... jak to Oni najjaśniejsi (to było u nijakiego Anglosasa ...czy jak mu tam) pytają "Ale co z tymi głupkami co zostali?"
Panie Anglocośtam ... w Solidarności było podobno 2 mln donosicieli, ale to te 6 mln stanowiło siłę.
A co z tymi głupkami?
Przeczytałem tekst Ściosa i ja np bym się nim nie podparł. Uważam, że jest tam kilka nieścisłości. (gdyby pies narobił na chodnik trzeba by wyrzucać płytę)
mała dygresja: "osobiście wolę mieć "wrogów" lub tych podejrzanych bliżej i słuchać co mają do powiedzenia niż "przyjaciół" co chcą mi coś wcisnąć dla "mojego dobra".
Wracając do tematu.
W ogóle nie ma dla mnie znaczenia czy ŁŁ miał pomysł 5 lat temu, 2 lata czy wczoraj ... powiedział w momencie kiedy powiedział i reszta nie ma znaczenia. Podejrzewam, że i to nie jest ostateczny cel. Ale to dobrze "Sky is the limit".
Poza tym nie wiem czy Wszyscy zrozumieli. Tu nie chodzi o partię, jakąś tam siłę. Mój mały móżdżek zupełnie inaczej widzi pomysł ŁŁ i dlatego nie widzi problemu.
Moim zdaniem ŁŁ chce podjąć próbę wprowadzenia "systemu pozytywnej selekcji". Dać szansę tym aktywnym z dołów... wiecie nawet jak wrzucicie tonę śliwek do gó... to nadal będą to tylko powidła z gó...
I czy jakiś jeden czy drugi będzie w stanie tym sterować ? Przecież każdy idzie ze swoimi zasadami i póki się ich trzyma nic mu nie grozi. Jak "taki sterowiec" zrobi coś niezgodnie to aktywista odpływa... chyba, że już zapomni o zasadach.
Dodam też, że każda inicjatywa jest dobra nawet wtedy gdy aktywizuje 1 procent. (przykładem jestem ja, który nigdy nie pisał a jednak zaczął i może nie często, ale coś trafnego się trafi) Nie łudźmy się ... to nie jest jedna bitwa o Polskę tylko cały szereg. I tu jest potrzebna konsekwencja... coś z czym Polacy zawsze mieli problem (te wszystkie jedne procenty kiedyś się spotkają). Ale jest coś co czego boją się inni. A co to jest?
To Polak na fali.
Dobrze wiedzą o tym Żydzi (Kto Nas lepiej zna niż Oni?). Dlaczego próbują na każdym kroku prowadzić politykę dołowania Narodu?
Dlaczego jak tracimy gola to dostajemy piątkę a jak pierwsi strzelimy to jesteśmy nie do zatrzymania?
Dlaczego to My zrobiliśmy szarże pod Samosierrą ? Dlaczego tylko My zdobyliśmy Moskwę, Monte Casino czy obroniliśmy Wiedeń? Kto wygrał bitwę o Anglię?
Dlaczego inne kraje biorą tą cechę do kalkulacji jeżeli idzie o koszta?
Polak albo jest na dnie albo u szczytu. Kiedy jest na dnie to nigdy nie przestaje przeć do przodu.
Więc powiedzcie mi dlaczego komponujecie się z tą retoryką i podcinacie Nam skrzydła? Dlaczego mi podcinacie skrzydła?
Czasy są jakie są i jak jeden na 10 trafi się ... a zawsze się trafia ... to co z pozostałymi dziewięcioma ?
Poza tym ludzie się zmieniają, ale o tym świadczą czyny.
Ale jak Wy wolicie siać ferment za wczasy to proszę bardzo ... tylko w swoich kołach wzajemnej adoracji. Jak chcecie wyciągną tych "Innych" jak nie chcecie się wychylić?
Ostatnio zdarzyło mi się kilka sytuacji, które potwierdzają, że nawet leming może zrobić krok wstecz ... ale to dlatego, że napierałem. Obiecałem sobie tak jak wielu, "że każdy jeden z 8 mln przekona jednego"... i udało się więcej ale też widzę, że potrzebne są nowe pomysły bo stara formuła się wypala.
Brak jasnych sygnałów od PiS wróży tylko to, że nie przekroczy 50 procent i będzie czekał na rozsypkę typu Węgry (ale to prawdopodobnie nie nastąpi przed wyborami). Nie wiem jak Inni ale ja nadal uważam PJN za twór JK... ale też nie wiem czy wywalczy te 5 procent.
To chyba oczywistym odruchem zachowawczym jest szukanie rozwiązań.
I jeszcze słowo o Panu Czempińskim. Czy należą Mu się podziękowania, że dzięki temu, że narażał swoje życie Amerykanie anulowali Nam połowę długu czyli 20 mld dolarów i za sponsorowali sławny na cały świat GROM?
Pozdrawiam
PiSior z Dziada Pradziada
Czy od początku projekt Ne zakładał powstanie nowej partii/stowarzyszenia?
Od początku - tzn. od samego początku, od projektu.
A dalej - nie podoba mi się, że tak łatwo ujawniasz informacje o prawdziwych danych blogerów, chodzi mi o stwierdzenie, że A.Ścios to płk.P.Baczek.
Jeśli w tak błachej sprawie jak komentarze pod notką, na poparcie swoich słów i z chęci dokopania przeciwnikowi, tak łatwo ujawniasz coś, na pewnie nie masz przyzwolenia a co więcej, czego sam bloger nie ujawnia - to jest to więcej niż nie w porządku. Jest to zwykłe świnstwo.
Nie spodziewałam się tego.
Wiem, jestem w porównaniu do takich tuzów jak autor tej notki, czy też inni wielcy - nikim, ale... wybacz - nie podoba mi to co robisz...
Jeśli w tak błachej sprawie jak komentarze pod notką, na poparcie swoich słów i z chęci dokopania przeciwnikowi, tak łatwo ujawniasz coś, na pewnie nie masz przyzwolenia a co więcej, czego sam bloger nie ujawnia" - z tym to chyba żartujesz?
Chyba czytelnicy mają prawo wiedzieć kto wyraża tak ważna i oskarżycielskie opinie?
Może zwykłe świństwo robi Pan Ścios?
Nie byłem na części sobotnio-niedzielnej. Jeżeli Pani Staniszkis tak się wypowiedziała, to zdecydowanie niezbyt fortunnie. Być może do pani profesor nie docierają wszystkie - obecne i przyszłe - niezwykle rozległe skutki zamachu 10.04.2010 roku. Zamachu tysiąclecia.
pozdr.
Chce by się znalazł w tej roli?
czy
Przypuszcza, że do tego dojść może?
To szukajmy tych rozwiązań. Czy gen Czempiński pomoże nam w ujawnieniu wszelkich detali zamachu 10.04.2010 roku? W odkłamaniu dotychczasowej dezinformacji?
Czy GROM pomoże nam w skutecznym aresztowaniu polskich wspólników tego zamachu? W doprowadzeniu ich wszystkich przed oblicze Sędziego?
Proste pytania.
Czy te rozwiązania i gen w jednym akapicie to celowe ?
Rozwiązania mają iść w kierunku "wchodzenia w butach z błotem na krystaliczną podłogę lemingów"... po to, żeby zagłosowali na tych, których chcemy a w efekcie końcowym rozwiązali wszystkie zagadki.
Leming zamyka uszy i wyłącza mózg na słowo "to pisowskie".
Taki wyłącznik racjonalnego myślenia. Trzeba wejść i zapalić.
Proste odpowiedzi.
Pozdrawiam
To wiele wyjaśnia.
Sorry, ale to nie moje klimaty.
Więc tylko będę się przyglądać.
/Moje, myszy szarej, rozczarowanie rośnie, bo ... liczyłam trochę na generałów, była jakaś iskierka nadziei po Raporcie ZENu, trochę o tym pisałam w komentach, jednak zaraz - właściwie jednocześnie - był ten pomysł pp. Opary i ŁŁ. Więc kitka mi smętnie opadła: jest jak zawsze... /
Teraz tylko chciałabym, żeby to sympatyczne miejsce, jakim jest nE, zachowało formę. Bo stanowi dobro samo w sobie. Co pozwalam sobie położyć na sercach Radzie Blogerów. Zwłaszcza po raporcie Eski.
Każdy potrzebuje czasu, żeby przetrawić. Ja potrzebowałem miesiąca i dopiero stado troli mnie przekonało, że to właściwa droga. Nie wiem jak ma to wyglądać ale wiem, że nie powinno być scentralizowane bo wtedy większe koszta próby kontroli ponoszone przez wroga. ( znając zamiłowanie ŁŁ do fraktali tak będzie)
Nie oszukujmy się. To jest wojna ... i to z całym kapitałem światowym. Póki co jest wojna informacyjna ... ale moim zdaniem tylko po to, żeby Nas zdewaluować przed konfliktem rzeczywistym. (rura, zbrojenie obwodu, już nie mówię, że dla mnie podejrzana jest elektrownia atomowa na północy, "awaria" przy polskich wiatrach to koniec tego kraju). W kryzysie zawsze wywołuje się wojnę i chyba nie chcemy, żeby znowu od Polski się zaczęło... a zaczyna się od słabych.
Moim zdaniem ŁŁ powinien po prostu zacząć, żeby uciąć dyskusję i gdy po "czynach poznają" albo staną z boku, albo się przyłączą no i może niektórzy wrócą.
To co stwarza problem to brak informacji na temat formy.
... a Pan Ścios dzieli grupy, które dążą do tego samego celu. Póki dążą to powinny być razem ... nie ma problemu, żeby w trakcie działań ktoś odpadł. Ale przed ?
Nie wiem ... czy chodzi o preferowanie swoich?
Takie publiczne "obnażanie wroga" śmierdzi PRL-em na kilometr. Brakuje jeszcze odezwy o "złożenie samokrytyki".
Ścios napisał, co wiedział. Nie zauważyłam, aby kogoś oskarżał. No chyba, że opisani panowie wstydzą się swoich kontaktów i znajomości.
http://tvg9.nowyekran.pl/post/14118,kwestia-drugiej-opozycji
Pzdr.
Może tak pokrótce streść tekst Ściosa.
Klaudiusz ostatnio trafiłem na notkę gdzie ktoś Cię obsmarował. Nie pamiętam gdzie to było... że podobno na drugiego "Bolka" Cię kreują. :)
Nie wiem czy to nie było scribd udostępnione. Jak kiedyś się natknę to Ci podeślę.
Przecież jak efekt będzie za rok to też dobrze.
Kryzys idzie i następny rząd nie wytrzyma roku. To może być alternatywa albo wsparcie.
http://cogito.salon24.pl/306926,kres-trzeciej-drogi
NE nigdy nie miał być kolorowa wersją S24 i przytuliskiem dla sponiewieranej prawicy - nade wszystko miał być zorientowany na pisanie, ale takie, które nakręca działanie.
NE to miejsce gdzie mamy przewagę, gdzie możemy się integrować, miejsce gdzie da radę wypluć sens - bo jaki sens można wypluć na S24, gdy w pobliżu wszędzie lemingi i aż się prosi by uwolnić jad?
No to poczekajmy na te "dalsze konsekwencje".
"Atakowano mnie natomiast za rzeczy których nie napisałem, w sposób nieuczciwy i daleki od przedmiotu sprawy."
Nie, wcale nic nie napisał, w ogóle nic nie pisze.
Przepraszam, gdzie tu logika, przecież wasz target to ponoć lemingi i wojsko, wiec wychodzicie z tym w komplentnie złym miejscu. Wasze słowa, powtarzane wielokrotnie. czy sie myle?
Potem wystarczy tylko napisać odpowiedni program pod target - wybrańcy napiszą takowy program, o ile mają rozum w głowie i czyste intencje. Tylko ludzie prawi, czy też patrioci widzący rosnące zagrożenie utratą państwowości na to pójdą. Tylko im można ufać.
Ma być prawdziwie demokratycznie, ale z credem patriotycznym (lewactwo nie ma co tam szukać - blogerzy i komentatorzy prawicowi dadzą im wycisk nawet gdy ci będą się podszywać, bo gdzie w Polsce szukać krytycznego myślenia?)
Pomijam kwestię wykonalności projektu - grunt że będzie przynajmniej ferment i, jak to pisze Chłodny Żółw, "krowy" się zagna do roboty. To minimum plus aspekt komercyjny NE (portalik przyciągnie, mam nadzieję , mnóstwo nowych czytelników i autorów) bo aby głosować trzeba się zarejestrować na NE - choć portalik będzie poza NE.
Grafika: Konrad Wallenrod i Siłaczka w jednym :)
"[...] właściwie dlaczego Eska i 1Maud nic nie napisały???".
I iii iii
"[...] No właśnie nie mam pojęcia.".
PEWNIE...
Jeszcze napiszą,
ale może i nie?
A ja czemu nie piszę? Też przy tym byłem :)
Poznaliśmy się - SZANUJEMY...
Mamy czyste intencje :)))
Na początek nie trzeba więcej -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
Mam odmienne zdanie od Twojego, więc dlatego mnie obrażasz?
Wklejam komentarz, jaki zamieściłem pod Twoim artykułem tam:
http://www.wsieci.rp.pl/opinie/seawolf
"Jakże miło powitać Cię tu, na portalu, który ma dziesięciokrotnie większą moc oddziaływania niż NE, gdzie też pisujesz. I pisuj tam nadal, żeby choć trochę rozjaśnić w głowach łazarzowskim lemingom. Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam
16 maja 2011 09:06 antonioiwaldi"
Do porównania.
"Znaczy pomysł spłynął na niego z nagła, za sprawą muzy (olśnienia). No cóż, geniusze tak mają, doznają nagłych objawień."
"Napisz proszę jeszcze w stylu Onetu coś... to już będzie szuranie po dnie."
Czy jest Was dwóch? Bo jak dwóch zostało oddelegowanych do trolowania to jeszcze większy komplement.
Seawolfie, nie zrozumiałeś niestety niestety.
- w trakcie Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, na którym to wymieniano radę nadzorczą, zostało w niej do obsadzenia jedno wolne miejsce, a pan generał przechodził akurat w okolicy i tak się złożyło szczęśliwie że zagadnięty zgodził się kandydować a WZA przegłosowało jego kandydaturę na członka RN, a kandydaturę większościowego akcjonariusza na przewodniczącego Rady Nadzorczej.
Pozdrawiam!
Zbieznosc z prawdziwymi postaciami i wydarzeniami jest przypadkowa i calkowicie przeze mnie niezamierzona. Pozdrawiam